– Wolę spokój, ale ktoś przychodzi sprzątać dom co dwa dni lub coś koło tego. – Alexander poluzował krawat.
– Wezmę prysznic, a ty w tym czasie odpocznij. Jest pusta garderoba, w której możesz przechować swoje rzeczy – po tych słowach Alexander wszedł do pokoju.
Lily odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała szum prysznica. Potrzebowała trochę czasu, by przyzwyczaić się do nieznanego otoczenia.
Rezydencja
















