Lily zdezorientowana przyjęła dokumenty, a po ich otwarciu zobaczyła aneks ubezpieczeniowy. Było to ubezpieczenie jej nosa, w którym ona sama była beneficjentką. Co do kwoty, mogła tylko powiedzieć, że była to suma pokaźna. Spojrzała na Alexandra z zaskoczeniem i powiedziała:
– Czy to nie przesada?
– Naprawdę? Nie sądzę. Biorąc pod uwagę, jak kluczowy dla perfumiarzy jest nos, uważam, że to koniec
















