– Puszczaj mnie, Nate! – rzuciła chłodno Lily.
– Co masz na myśli? Mów jaśniej! – Nathaniel nie chciał jej puścić. Wciąż miał wiele pytań, na które potrzebował odpowiedzi.
– Twoje obecne zachowanie kwalifikuje się jako nękanie. Panie Hall, radzę puścić… – odezwał się James, ale Nathaniel przerwał mu, grzmiąc:
– Zamknij się! Lily, lepiej to wyjaśnij. Czy zrobiłaś coś z formułą? Czy jest fałszywa?!
















