– J-jestem pełna. – Lily spuściła głowę, a jej policzki zarumieniły się na czerwono.
– Pewnie jesteś zmęczona, więc jedźmy do domu i najpierw odpocznijmy. O reszcie porozmawiamy jutro. – Jakby wiedząc, co trapi Lily, Alexander powiedział: – Powiadomię Edwarda o twojej prośbie. Nie martw się tym.
Jego słowa zdołały uwolnić Lily od zmartwień. Pomyślała, że to wspaniale mieć kogoś, kto ją rozumie i z
















