Po kolacji Lily wstała, by sprzątnąć naczynia, ale Alexander ponownie ją powstrzymał.
– Mówiłem, żebyś siedziała spokojnie. – Zmarszczył brwi z dezaprobatą. – Zabraniam ci wchodzić do kuchni. Masz zakaz.
Lily poczuła się bezradna.
– Kiedyś gotowałam sama, więc...
– To było kiedyś, ale od teraz ci nie wolno! – Alexander starannie ułożył naczynia w stos i poszedł do kuchni. Wkrótce rozległ się szum
















