Melanie zerknęła na wyświetlacz telefonu i zobaczyła imię Nathaniela. Rzuciła Olivii ostatnie wrogie spojrzenie, wcisnęła jej probówkę z powrotem w dłonie i ostrzegła: „Powinnaś ostrożniej dobierać słowa. Nie rób z siebie pośmiewiska!” Następnie odwróciła się i odeszła.
– Gdzie ty byłaś?! – zapytał ostro Nathaniel przez telefon.
– Byłam w laboratorium – Melanie poczuła się dotknięta jego tonem. –
















