– Panno Christian, czy naprawdę ma pani dowody, czy je pani zmyśla? Czy pomyślała pani o konsekwencjach, jeśli ta sprawa trafi do sądu?
Lily rozejrzała się spokojnie, stawiając czoła sceptycznemu tłumowi. Jej zrelaksowana postawa i łagodna aura uciszyły hałaśliwe zgromadzenie.
Rozchyliła lekko czerwone usta i wykrzyknęła trzy słowa:
– Czekam na pozew!
…
Lily zdawała sobie sprawę, że wyjście stamtą
















