Perspektywa Hanka
„Och, cóż... właściwie to go nie kupiłem” – powiedział Gavin cichym głosem, a moje oczy nieznacznie się rozszerzyły, podczas gdy głos w mojej głowie zaczął mnie karcić za to, że tak pochopnie wyciągnąłem wnioski.
„Nie kupiłeś?” – zapytałem w następnej sekundzie, bo zdecydowanie nie wiedziałem, co na to odpowiedzieć. Poczułem ulgę, gdy jego śmiech rozległ się miękko w samochodzie
















