Z perspektywy Hanka
Odwróciłem się i wpatrywałem w drzwi, na które łapałem się, że patrzę za każdym razem, gdy wchodziłem i wychodziłem z domu, ponieważ wciąż nie potrafiłem zmusić się, by do nich zapukać... ale teraz zaczynało to wyglądać tak, jakbym całkowicie o tym zapomniał, podczas gdy w rzeczywistości tak nie było. Postanowiłem po prostu mieć to z głowy i z tą myślą ruszyłem w stronę drzwi
















