Punkt widzenia Hanka
Zaśmiał się cicho na moją odpowiedź, a ten śmiech trwał przez kilka sekund.
– O tak? Ja myślę, że tak – rzucił opryskliwie, po czym mówił dalej, zanim w ogóle zdążyłem spróbować dojść do słowa.
– To coś więcej, niż się wydaje – ciągnął, taksując mnie wzrokiem po raz drugi. Wsunąłem palce we włosy i lekko za nie pociągnąłem, próbując wydusić z siebie choć słowo, ale przerwał m
















