Punkt widzenia Hanka
– Hank, nie chcę, żebyś brał to do siebie... – zaczął mówić, ale odwróciłem się bokiem, by na niego spojrzeć, po czym wydusiłem z siebie cichym głosem:
– Zamknij się, Preston. – Warknąłem na niego, ale nie wyglądał, jakby moje słowa zrobiły na nim jakiekolwiek wrażenie. Zamilkł tylko na chwilę, po czym znów zaczął mówić.
– Naprawdę mam nadzieję, że dostrzeżesz sens w tym, co
















