Szybko podniosłem się z kanapy, na której się rozsiadłem, i ruszyłem do kuchni, by zmyć miskę i łyżkę. Kiedy tylko skończyłem, odstawiłem miskę na jej właściwe miejsce, a łyżkę włożyłem do szuflady. Wróciłem do salonu i zacząłem znosić butelki wina do kuchni, lecz zamiast wstawiać je do chłodziarki, ułożyłem je w najniższej szafce. Gdy uporałem się ze sprzątaniem tego wszystkiego, wróciłem do salo
















