Perspektywa Hanka
– Naprawdę tu jesteś? – zapytał głosem, który, choć cichy, brzmiał nieco wysoko, a ja parsknąłem lekko, zanim zacząłem mu odpowiadać.
– Nie kłamałbym w takiej sprawie, tak, jestem tu ciałem i duszą – powiedziałem mu przez telefon.
– Okej, okej. Uff, super – mruknął pod nosem, ale niezbyt cicho, więc byłem w stanie usłyszeć wszystko, co właśnie powiedział.
– Chcesz, żebym wszedł
















