Punkt widzenia Hanka
– Czy naprawdę musimy to robić? – zapytałem ojca zirytowanym tonem, kręcąc z lekka głową.
Nawet nie próbował udawać, że mój gest zrobił na nim jakiekolwiek wrażenie. Skinął powoli głową, po czym zaczął mówić głośno, jakbym w ogóle się nie odezwał. Był poniedziałkowy poranek, trzy dni po tym, jak poszedłem do domu przyjaciela mojego ojca na kolację z nim i jego córką, Clarą. A
















