Perspektywa Hanka
– Czyli jak, mamo? Czyli jak? – zażądałem odpowiedzi cichym głosem, trzymając kierownicę jedną ręką i upewniając się, że na tych konkretnych ulicach nie ma żadnych policjantów, którzy mogliby zobaczyć fakt, że korzystam z telefonu podczas szybkiej jazdy, tak jak to miało miejsce w tym momencie.
– Po prostu zawsze jestem zajęta, synu – odpowiedziała po chwili, a ja lekko przewróc
















