Hank’s POV
„Gdzie jesteś?” – rzuciłem do słuchawki, powoli siadając na łóżku, i niemal natychmiast po wypowiedzeniu tych słów poczułem wzbierające w piersi ziewnięcie, więc szybko podniosłem dłoń, by stłumić je na ustach. Zdołałem zapaść w głęboki sen na ponad cztery godziny i być może nie obudziłbym się w tej właśnie chwili, gdyby nie zadzwonił mój telefon. Cieszyłem się jednak, że zadzwonił, wi
















