Punkt widzenia Esme
Są moje urodziny. Jest Letnie Przesilenie. Jest też mój cholerny dzień ślubu. Nie mogę w to uwierzyć.
"Pierwszy rok z tobą, Esme! Był niezwykle ekscytujący!" Śpiewa w mojej głowie Sera.
"Nawet mi nie mów. Tak się cieszę, że jesteś sobą, Sera." Uśmiecham się do niej.
"Ja też się cieszę, że ty to ty, Esme." Mruczy.
"Jak myślisz, jaki będzie ten dzień, Sera? Nigdy wcześniej n
















