Punkt widzenia Esme
Nie mogę uwierzyć, że Sera i ja pokonałyśmy Maximiliana i Ducha już przy pierwszym wspólnym sparingu. Byłam pewna, że zajmie to nam trzy albo cztery podejścia, ale Sera była zdeterminowana. Triumfuje tak, że aż trudno w to uwierzyć. Obie jednak wiemy, że aby pokonać Sterlinga i Sovereigna, potrzeba będzie o wiele więcej.
Na razie mam inne rzeczy na głowie. Czekają mnie dziś d
















