– TESSA! AMARI! Gdzie ona jest? Co to ma znaczyć?! – ryczę, otwierając z trzaskiem drzwi do biura pełnego monitorów. Aurelia i Jason podskakują na mój wybuch. Teodora nie wydaje się przejęta i nadal wpatruje się w monitory.
– Ona nalegała, Katerino. Na wypadek, gdyby Esmeralda była niebezpieczna. – Aurelia unosi ręce w obronnym geście.
– O co chodzi? Powiedziałaś, żeby ją wezwać – próbuje uspraw
















