„Co? Nie, Esme. To niemożliwe. Wiesz, że to niemożliwe. Sovereign nigdy nie pozwoliłby, by spadł ci z głowy choćby włos. On cię kocha. Ja cię kocham.” Mówię z rozpaczą, robiąc krok w przód i modląc się, żeby ona nie cofnęła się o krok. Serce ściska mi się na samą myśl, że mogłaby się bać, iż ją skrzywdzę. O czym ja w ogóle mówię? Dopiero co uderzyłem ją w twarz na korytarzu, na oczach tych wszystk
















