"Puść mnie, Kellan, co z tobą nie tak,"
syknęłam z bólu, ponieważ uścisk jego dłoni zadawał mi ból,
"Och, jeszcze nie poznałaś bólu, zaraz pokażę ci prawdziwą definicję bólu,"
Zaśmiał się jak wariat, a jego głos brzmiał głębiej niż zazwyczaj. Było w nim więcej autorytetu, a ja nie potrafiłam pozbyć się uczucia zastraszenia.
"Jesteś wariatem, zostaw mnie do cholery w spokoju, albo będę krzycze
















