– Cześć.
– Tobie też cześć.
Odpowiedziałam, nie obdarzając właściciela głosu nawet spojrzeniem; oczywiście wiedziałam, kto to był. Po prostu nie miałam najmniejszej ochoty na jakąkolwiek rozmowę z nim...
W jego krokach czuć było wahanie, gdy podszedł bliżej.
– Mogę usiąść obok, jeśli nie masz nic przeciwko?
Zapytał cicho. Przewróciłam oczami, po czym odwróciłam się w jego stronę.
– Naprawdę, Decla
















