*Brielle*
Wszyscy obecni w radosnym nastroju opuścili tereny obrzędowe, włączając w to moich rodziców. Naprawdę nie widziałam ich twarzy, ale sądząc po tym wszystkim, co się działo, założę po prostu, że oni również odeszli z radosnymi sercami i uśmiechami na twarzach z racji swojego zwycięstwa polegającego na ostatecznym sprzedaniu jedynej córki, kto by pomyślał, zakładam, że ludzie
















