– Zaprowadź ją na górę i pomóż jej się rozgościć, a kwatery Omegi niech pokaże mu ktoś inny. Spotkajmy się w głównej siedzibie watahy, gdy tylko skończysz. –
poinstruował Kellan Tobiasa, swojego Betę, odpinając pas bezpieczeństwa i wychodząc z samochodu. Trzasnął drzwiami, a Tobias poszedł w jego ślady.
– A dlaczego nie ty, Kellanie? –
zapytał Tobias za jego plecami, sprawiając, że tamten za
















