Droga powrotna do Szkarłatnego Cienia dłużyła się niemiłosiernie i była pełna bólu. Wraz z martwieniem się o stan Kellana, było tego wszystkiego po prostu za dużo... Wyatt ze wszystkich sił starał się mnie uspokoić i zapewnić, że wszystko będzie dobrze, ale prawdę mówiąc, już sama nie byłam tego pewna...
Dotarliśmy do Szkarłatnego Cienia, po tym jak bezczynnie siedzieliśmy przez niemal pół dnia;
















