*Brielle*
Leżąc cicho na kanapie w salonie, przez głowę przelatywały mi wydarzenia z ostatnich tygodni. Moje ostatnie spotkanie z Trentem i jego bandą imbecyli – tego nie potrafiłam zapomnieć. Czy to byłby zły pomysł, gdybym chociaż raz stanęła w swojej obronie, czy byłoby to niewłaściwe, gdybym oddała?. Wiecie, uderzyć ich chociaż ten jeden raz, dziesięć razy mocniej, niż oni uderzyli m
















