||*BRIELLE*||
Obudził mnie radosny świergot ptaków, przesiadujących na drzewie zaledwie kilka stóp od lochów. Jęknęłam i usiadłam, opierając się plecami o ścianę.
Gdyby te ptaki wiedziały, jaki dziś dzień, nie brzmiałyby tak radośnie, ale to nie ich wina, że znalazłam się w tym bagnie. Dziś praktycznie wszystko się rozstrzygnie.
Przynajmniej zobaczę moją rodzinę i jedynych dwóch przyjaciół, jaki
















