Marcus spojrzał na Cleo, potem na kosz na śmieci, z miną kogoś, kto nie może uwierzyć własnym oczom. – Ty... co ty wyrzuciłaś?
Widząc udrękę na jego twarzy, Cleo nie mogła powstrzymać śmiechu.
– To tylko drewniana zabawka w kształcie królika, taka, jaką daje się trzylatkowi. Chyba nie myślałeś, że to jakiś bezcenny skarb, Marcus?
– Cleo! – Marcus wskazał na nią palcem, a w jego oczach płonęła furi
















