Cleo przełknęła suchą gulę w gardle. Utrzymała pewne spojrzenie na srebrnych igłach, które wciąż lekko wibrowały w syntetycznej skórze manekina. – Nawet gdybym ćwiczyła bez snu i jedzenia przez cały rok, nie dorównałabym jego szybkości. Ani jego dokładności.
Wyraz twarzy Beatrix pozostał nieodgadniony. – I?
– Ale – kontynuowała Cleo, zmuszając swój głos do zachowania opanowania – jeśli na razie od
















