Sen Cleo był daleki od spokojnego. Za każdym razem, gdy zamykała oczy, widziała wąsatego mężczyznę rzucającego się w jej stronę.
Zapadała w sen i wybudzała się, nie wiedząc nawet, ile razy już się budziła.
– Nie... – Zerwała się gwałtownie, po czym poczuła ostre ukłucie na grzbiecie dłoni. Zdała sobie sprawę, że jest podłączona do kroplówki.
Vaughn podszedł do niej. – Koszmar?
– Taak. – Cleo wzięł
















