Arthur poprawił okulary, a jego wzrok spoczął na Declanie z surowością. – Czy po tak długim czasie bycia moim studentem wciąż nie wiesz, czego absolutnie nie toleruję?
– Przepraszam, profesorze Kenrick – powiedział Declan, spuszczając głowę.
Kontynuował: – Może pan zaakceptować, że pana studenci są przeciętni, ale absolutnie nie toleruje pan chodzenia na skróty.
– Cleo przekroczyła już pana granic
















