Twarz Arthura spłonęła ze wstydu.
Miał nadzieję poskarżyć się Beatrix na Vaughna, licząc na to, że jako starsza w rodzinie, będzie dbała o pozory.
Przecież nikt nie szukałby zwady z kimś, kto przychodzi z dobrym nastawieniem.
Jako dawny uczeń Hugo Sinclaira, Arthur uważał za stosowne złożyć mu hołd.
Pomyślał: „Wygląda na to, że przeceniłem wspaniałomyślność rodziny Sinclairów.
Tak rodzina musi prę
















