W tej samej chwili, gdy Trenton palnął to pytanie, już tego pożałował.
W przypadku Mayi, która ledwo znała Cleo, dzikie domysły miały jeszcze jakiś sens. Ale dla reszty z nich sprawa wyglądała inaczej.
Towarzyszyli Cleo na każdym kroku, widząc jej oddanie i talent na własne oczy.
Nazywanie jej szpiegiem Beatrix było po prostu śmieszne. Gdyby nie skandal z plagiatem, nigdy nie odeszłaby z zespołu.
















