Cleo poczuła falę mdłości. Nie mogła powstrzymać się od myśli: „Po co w ogóle przed chwilą podniosłam wzrok?
Gdybym tego nie zrobiła, nie musiałabym oglądać tego sztucznego, pretensjonalnego wyrazu twarzy Declana.
Czy on naprawdę próbował się ze mną przywitać? Nie ma mowy. Po prostu się popisywał i patrzył na mnie z góry”.
– Coś nie tak? – zapytała Hazel, widząc, jak twarz Cleo wykrzywia się w gry
















