W normalnych okolicznościach strażnicy pałacowi nie opuszczali zamku bez powodu.
Kiedy działo się coś niezwykłego, zazwyczaj oznaczało to kłopoty.
Varek ruszył prosto w ich kierunku.
Pomyślał: „Ci faceci chyba nie przyszli tu po to, by sprawić mi kłopoty, co?”
„Jeśli tak... to doskonale”.
„Liczyłem na silne potwory, żeby kumulować HP!”
Wszystko przez list, który znalazł wcześniej w Twierdzy Obscur
















