Aby jak najbardziej skumulować swoje maksymalne PŻ, Varek zawsze czekał na dokładny moment trzydziestominutowego odrodzenia, zanim pokonał Zimowego Węża.
Co więcej, tym razem nie użył nawet swojej Księgi Życia i Śmierci, aby obniżyć obrażenia w celu zwiększenia częstotliwości ataków.
Mimo to poziom jego obrażeń wciąż wynosił ponad 120 000 na sekundę.
Zimowy Wąż leczył się o 100 000 PŻ na sekundę w
















