Highreach Guard po raz kolejny przeżył szok. Był tak pochłonięty obserwowaniem ruchów Vareka, że nawet nie zauważył, jak skrytobójca ukradkiem się do nich zbliżył.
Po krótkiej chwili zaskoczenia Highreach Guard szybko zdał sobie z czegoś sprawę: – Glacial King, on próbuje ukraść bossa!
Varek zignorował Highreach Guarda i skupił się na zabójcy.
Zabójca był w pełni wyposażony i wyglądał na gotowego do bitwy.
Jego spojrzenie było ostre, przepełnione morderczymi zamiarami.
Ta osoba nie była zwykłym graczem.
Żądza krwi zabójcy nie była czymś, co mógł posiadać przeciętny gracz.
Co więcej, skrytobójca przeciął strzałę Vareka swoim sztyletem.
Taki ruch był powszechny na późniejszych etapach gry, ale stanowił rzadkość w pierwszym dniu.
– Zaproś mnie do drużyny, a podzielimy się łupami z bossa – powiedział zabójca, a jego głos był zimny i pozbawiony emocji.
Varek potrząsnął głową. – Nie.
Słysząc to, zabójca nie odezwał się już więcej, ponownie zapadając w ukrycie.
– Co do diabła? Co on ma na myśli? Dopiero co się zalogował i próbuje ukraść bossa z ukrycia? – Highreach Guard stawał się zirytowany. – Dzieciaku, jestem z Gildii Highreach, radzę ci natychmiast odejść, bo inaczej...
– Uważaj!
Zanim Highreach Guard zdążył dokończyć, Varek krzyknął, i w tej samej chwili strzała pomknęła z jego łuku.
Świst!
Zabójca pojawił się za Highreach Guardem. Zamiast dźgnąć w plecy, poderżnął mu gardło.
Zabłysnęło karmazynowe trafienie krytyczne.
-642
Krwawienie.
-90
-90
W następnej chwili Highreach Guard zwalił się na ziemię.
Spojrzenie Vareka stwardniało. Co za czysta i skuteczna metoda.
I to jak potężne obrażenia!
Nawet przy trafieniu krytycznym, jego siła ataku musiała wynosić ponad 300, aby zadać tak gigantyczne obrażenia.
Poziom zabójcy wynosił 8.
Jego siła ataku powinna wynosić zaledwie około 80, nawet przy maksymalnych premiach do ataku.
Oznaczało to, że ekwipunek skrytobójcy lub jego umiejętności pasywne zapewniały mu znaczną siłę ataku.
Zabójcy często posiadali umiejętności pasywne, które zwiększały siłę ataku, prędkość ruchu oraz szybkość ataku.
W rzeczywistości większość klas posiadała podobne umiejętności.
Highreach Guard odrodził się przy ołtarzu wskrzeszenia w Wiosce Nowicjuszy, czując odrętwienie na widok, jak jego poziom spada o jeden, a jedna z części jego ekwipunku na 5. poziom zniknęła.
– Co do diabła? Czy ten dzieciak właśnie zabił mnie na strzała?
Highreach Guard miał wrażenie, jakby cały jego światopogląd na temat gry legł w gruzach. Był tankiem, a mimo to zginął na miejscu!
Z powrotem w lokacji z Królem Spaczonych Drzewców.
Varek zimno obserwował zabójcę.
– Co to miało być? Chcesz popisać się swoimi umiejętnościami?
Dzięki dziesięcioletniemu doświadczeniu w grze, Varek nie pozwoliłby, aby ktokolwiek przewyższał go pod względem umiejętności.
Zabójca wykonał gest palcem, a następnie ponownie zniknął w ukryciu.
Świst!
Varek natychmiast nałożył strzałę na cięciwę, oddając błyskawiczny strzał z wykorzystaniem umiejętności.
Dwie strzały przecięły powietrze, błyskawicznie zmuszając ukrywającego się zabójcę do ujawnienia się.
Świst!
Varek nie dał mu szansy. Skoro zabójca został już zmuszony do wyjścia z ukrycia, nie pozwoliłby mu ponownie uciec.
W międzyczasie Król Spaczonych Drzewców zaczął regenerować zdrowie.
Ale Varekowi wcale się nie spieszyło.
Strzały frunęły nieprzerwanie, a zabójca blokował je swoim sztyletem.
Varek zachowywał spokój, jego szybkość ataku była stała, a strzały zadawały ponad 500 punktów obrażeń.
Chociaż mechanika gry pozwalała skrytobójcy blokować strzały, to ich siła uderzenia była na tyle potężna, że sztylet nie potrafił tego wytrzymać.
I rzeczywiście, wyraz twarzy zabójcy spochmurniał po tym, jak zablokował ponad dziesięć strzał.
W obliczu nieustannego gradobicia pocisków, zabójca zaprzestał blokowania sztyletem. Zamiast tego wykonał salto do tyłu, by uniknąć strzał Vareka.
– Szukasz śmierci! – Varek prychnął z pogardą i wypuścił kolejną strzałę, która uderzyła skrytobójcę prosto w brzuch.
Siła uderzenia strzały nieznacznie odepchnęła unoszącego się w powietrzu zabójcę.
Zaraz za nią podążyła druga strzała.
-502
Dwie strzały i zabójca był martwy, wracając do ołtarza wskrzeszenia.
Oczy Vareka rozbłysły, gdy zabójca upuścił parę butów.
W tym samym czasie Varek zauważył coś dziwnego – ten zabójca miał sporo zdrowia.
Przeciętny zabójca na 8. poziomie powinien paść od jednego strzału już przy pierwszej strzale Vareka.
Brutalne Buty (Elitarne): Poziom 7.
Efekt 1: +0.5 do prędkości ruchu.
Efekt 2: +1% szansy na trafienie krytyczne.
Wytrzymałość: 100.
Varek uniósł brew. Te buty miały dla niego całkiem odpowiednie statystyki.
Szkoda tylko, że nie zwiększały szybkości ataku.
Obecnie tym, czego potrzebował najbardziej, była właśnie szybkość ataku.
Dzięki większej szybkości ataku mógł skumulować więcej zdrowia, a wraz z większą ilością zdrowia rosły również obrażenia od ataku podstawowego.
Schował Brutalne Buty i kontynuował atak na Króla Spaczonych Drzewców.
Bez żadnych zakłóceń Król Spaczonych Drzewców był w rękach Vareka niczym więcej niż zabawką.
Zazwyczaj umiejętności takie jak Cierniowa Tarcza, która mogła odbić wszystkie obrażenia, wpłynęłyby na Vareka.
Lecz dzięki precyzyjnym strzałom, Varek nie pozwalał Królowi Spaczonych Drzewców rzucać swoich umiejętności.
To była również jedna z korzyści płynących z walki z bossami dla nowicjuszy: nie posiadali oni odporności na efekty kontroli tłumu, w przeciwieństwie do innych bossów wysokiego poziomu.
Ding! „Pokonałeś Króla Spaczonych Drzewców, potwora o poziomie wyższym od twojego. Punkty doświadczenia +8250”.
Ding! „Jesteś pierwszym graczem, który zabił bossa. Zostanie wystosowane ogłoszenie dla całego serwera. Czy chcesz ukryć swoje imię?”.
– Nie.
Varek nie zamierzał przejmować się ukrywaniem swojego imienia zaledwie za pierwsze zabójstwo.
Poza tym, chciał zyskać sławę.
Potrzebował prestiżu.
Ponieważ tylko dzięki niemu mógł w przyszłości stanąć na szczycie władzy.
W walce z Układem Gwiezdnym Alarytów poleganie na sile jednego człowieka było niczym kropla w morzu potrzeb.
Dlatego Varek musiał przejąć stery, przejąć kontrolę nad całą sytuacją!
„Ogłoszenie serwerowe: Gratulacje dla gracza Glacial King za bycie pierwszym, który zabił Króla Spaczonych Drzewców. Ogłoszenie to zostaje wydane z nadzieją, że wszyscy gracze nadal będą nieustannie dążyć do celu”.
„Ogłoszenie serwerowe: Gratulacje dla gracza Glacial King za bycie pierwszym, który zabił Króla Spaczonych Drzewców. Ogłoszenie to zostaje wydane z nadzieją, że wszyscy gracze nadal będą nieustannie dążyć do celu”.
Ding! „Gratulacje, jesteś pierwszym graczem, który zabił bossa w grze Dusk of Divine Lords. Otrzymałeś następujące nagrody: Punkty Atrybutów +50, Księga Umiejętności Klasowej +1, Główna Broń Klasowa +1, Złoto +500”.
Wargi Vareka wykrzywiły się w uśmiechu. I faktycznie, zabijanie bossów w pojedynkę wiązało się z wyjątkowymi nagrodami.
Przeznaczył wszystkie 50 Punktów Atrybutów na szybkość ataku.
Jego szybkość ataku wzrosła z 1.13 do 2.13.
Z taką szybkością był teraz praktycznie bezkonkurencyjny.
Skok Błyskawicy (Umiejętność Pasywna): 1 Gwiazdka
Efekt: Twoje podstawowe ataki mają 50% szansy na wyzwolenie Skoku Błyskawicy, który może przeskoczyć na 10 celów w promieniu 66 stóp. Obrażenia od Skoku Błyskawicy wynoszą 10% zadanych obrażeń właściwych.
Czas Odnowienia: Brak.
Koszt: Brak.
Biegłość: 0/1000.
Varek uniósł brwi. Ta umiejętność była interesująca. Jeśli jej poziom by wzrósł, czy obrażenia podniosłyby się do 90%?
A czy zasięg przeskoku i liczba celów również uległyby poprawie?
Na samą myśl o tym po plecach Vareka przebiegł dreszcz.
Jego obrażenia już teraz były absurdalne; jedyne czego mu brakowało to zdolność sprawnego czyszczenia mobów.
Jednak teraz, dzięki tej umiejętności, ten jeden mankament został całkowicie wyeliminowany.
















