– Ten człowiek...
– Jakim cudem mógł się o tym dowiedzieć?
Beatrix pokręciła głową. – Nie mam pojęcia, ale jest niebezpieczny. Powinniśmy...
Przejechała kciukiem po gardle.
– Zabić go? Nie da się tak po prostu zabić awanturników. Nawet jeśli zginie, po prostu się odrodzi.
– Uwięzić go?
– To nic nie da.
Oczy Roweny zwęziły się. Zaraz potem przebiegły uśmieszek zawitał na jej usta, jakby właśnie zło
















