Ale Varek nie tracił ducha. Kiedy poczuł, jak brutalny jest ten labirynt, i tak nie planował przejść go za pierwszym podejściem.
W tej chwili jego cel był prosty – posunąć się tak daleko, jak to tylko możliwe, poznać układ i wyczuć mechaniki.
Sądząc po tym, co widział wcześniej przy Mroźnych Wilkołakach, zbytnio się spieszył. Gdyby zwolnił swoje ataki, mógłby zgromadzić dodatkowe 50 000 do 100 000
















