Varek nigdy wcześniej nie mierzył się z Łasicą o Żółtym Futrze, ale wiedział wystarczająco dużo o jej umiejętnościach.
Ciało Ostateczne i Tryb Furii były podstawowymi umiejętnościami, które nie wymagały zbyt wielu wyjaśnień — miał je każdy boss w głównym mieście.
Ciało Ostateczne usuwało wszystkie efekty kontroli tłumu, za wyjątkiem klątw i umiejętności obezwładniających.
Tryb Furii poświęcał pewną ilość odporności fizycznej i magicznej na rzecz znacznego wzmocnienia zadawanych obrażeń.
Niektórzy potężni bossowie w Trybie Furii potrafili nawet dziesięciokrotnie zwiększyć swoje obrażenia.
Byl jeszcze Miraż Żółtej Góry, umiejętność oparta na halucynacjach, powiązana z odpornością psychiczną. Im byłeś twardszy psychicznie, tym słabiej oddziaływała na ciebie iluzja.
Jednak to Absorpcja Duszy i Kontrola Duszy wywracały zasady gry do góry nogami.
Absorpcja Duszy siłą odbierała część duszy wroga. Dotknięta nią jednostka wroga wpadała w stan osłabienia i nieustannie traciła zdrowie.
Co w tym absurdalnego? Te obrażenia utrzymywały się przez pełne 24 godziny!
Przeciwnik tracił zdrowie przez cały dzień, dopóki Łasica o Żółtym Futrze nie została zabita. Aby przetrwać, trzeba było przebywać przy ołtarzu odrodzenia, żeby się leczyć.
Kontrola Duszy była jeszcze bardziej przytłaczająca. Potencjalnie potrafiła opanować duszę wroga, przejmując kontrolę nad jego działaniami w bitwie na całe 24 godziny.
To było absolutnie niedorzeczne.
Skoro jednak Varek zdecydował się na starcie, był zdeterminowany, by powalić Łasicę o Żółtym Futrze.
Stworzenie wisiało w powietrzu, a bez użycia Ciała Ostatecznego nie mogło opaść na ziemię.
Większość bossów aktywowała zarówno Ciało Ostateczne, jak i Tryb Furii, kiedy ich zdrowie drastycznie spadało, a następnie próbowała rozpaczliwego kontrataku.
Ale ta Łasica o Żółtym Futrze była inna. Był to humanoidalny potwór, zazwyczaj inteligentniejszy od przeciętnych bossów dzikich potworów.
Jej inteligencja dorównywała tej u przeciętnego dorosłego człowieka.
Na wcześniejszym etapie gry gracze popełniali błąd, traktując NPC jak zwykłą sztuczną inteligencję, co drogo ich kosztowało.
Zmierzch Boskich Władców nie był zwykłą grą.
Ciało Ostateczne!
Dokładnie tak, jak przewidział Varek, kiedy zdrowie Łasicy o Żółtym Futrze spadło do miliona punktów, natychmiast aktywowała Ciało Ostateczne.
Dzięki Ciału Ostatecznemu efekt odrzutu od strzał Vareka został zneutralizowany, a stworzenie wylądowało, uwalniając się spod kontroli tłumu.
Gdy tylko dotknęła ziemi, uniosła łapę, by rzucić umiejętność na Vareka.
Ale po chwili znów ją opuściła.
Dlaczego? Zasięg zaklęcia był zbyt krótki!
Większość potworów, nawet bossowie, posiadała zasięg rzucania umiejętności mniej więcej taki sam jak zasięg podstawowego ataku łucznika.
Zasięg podstawowego ataku Vareka był o 10% dłuższy niż u normalnego łucznika, dzięki umiejętności Wzmocnienie Ataku Podstawowego.
Ten dodatkowy dystans pozwolił Varekowi na precyzyjne kontrolowanie zasięgu zaklęć, uniemożliwiając atakom Łasicy o Żółtym Futrze dosięgnięcie go.
Tego rodzaju taktyka nie była nowością. Doświadczeni gracze w erze komputerów osobistych również potrafili manipulować zasięgiem ataku, by zmaksymalizować zadawane obrażenia.
Jednakże prędkość ruchu Vareka była kiepska, a Łasica o Żółtym Futrze błyskawicznie zmniejszyła dystans w zaledwie dwie sekundy.
Oczy Vareka zwęziły się, gdy potwór ponownie uniósł łapę, gotowy do rzucenia umiejętności.
Z aktywnym Ciałem Ostatecznym Varek w żaden sposób nie mógł przerwać rzucania przez nią zaklęcia.
Prawdziwym zagrożeniem była Absorpcja Duszy. Ta umiejętność namierzała cel, uniemożliwiając wykonanie uniku poprzez przemieszczenie się.
W pobliżu Umbra-Sunder uśmiechał się szeroko. – W końcu zarobisz cios?
Jednak w następnej chwili uśmiech Umbra-Sundera zamarł.
Varek błyskawicznie przełączył się na swoją broń główną — włącznie z tarczą — i aktywował pełny Zestaw Drzewca z Czarnego Żelaza.
Dzięki nowemu ekwipunkowi, odporność i zdrowie Vareka znacznie wzrosły.
Dodatkowo premia za Zestaw Drzewca z Czarnego Żelaza była jeszcze bardziej obłędna niż w przypadku Elitarnego Zestawu Drzewca.
Przywracał on 200 punktów zdrowia na sekundę, a do tego odbijał 20% obrażeń.
Co więcej, istniał trzeci efekt zestawu, polegający na 10% wzroście wytrzymałości.
Umiejętność Absorpcji Duszy Łasicy o Żółtym Futrze, wywołująca osłabienie, mogła być do pewnego stopnia złagodzona przez wyższą wytrzymałość przeciwko temu negatywnemu efektowi.
-2254
Jaskrawoczerwona liczba pojawiła się nad głową Vareka.
-102
-102
Następnie rozpoczęło się przymusowe wysysanie zdrowia.
Varek przełączył z powrotem na swoją główną broń i wznowił ataki.
Bez broni z zestawu z Czarnego Żelaza, jego leczenie spadło z 200 do 100 na sekundę.
Ale dzięki umiejętności Odrodzenie, był w stanie łącznie regenerować 150 punktów zdrowia na sekundę.
Na domiar tego, sam Zestaw Drzewca z Czarnego Żelaza miał własny efekt leczenia, co podnosiło jego regenerację do 180 punktów zdrowia na sekundę.
To było aż nadto, by przetrwać Absorpcję Duszy.
Niemniej jednak, efekt osłabienia wciąż był obłędny.
Szybkość ataku Vareka spadła z 3,63 do 2,41, zmniejszając się o prawie jedną trzecią.
A to wszystko dlatego, że zmienił broń.
Widząc liczby leczenia wyskakujące nad głową Vareka, Umbra-Sunder ponownie wpadł w osłupienie.
Leczenie powyżej 100 punktów zdrowia na sekundę?
A obrażenia z Absorpcji Duszy zaledwie uszczknęły dziesiątą część zdrowia Vareka!
– Pomogę ci – odezwał się nagle Umbra-Sunder, jakby wpadł mu do głowy jakiś pomysł.
Przestał się tylko przyglądać i pojawił się za Łasicą o Żółtym Futrze.
Kopiąc ją w plecy, wyskoczył w powietrze i ciął w jej gardło.
-215
Krwawienie.
-25
-25
Varek był odrobinę zaskoczony nagłym ruchem Umbra-Sundera.
Ale Łasica o Żółtym Futrze wciąż miała ponad 900 000 punktów zdrowia. Nie wyglądało na to, by Umbra-Sunder próbował skraść mu to zabójstwo.
– Pogadamy później. Wycofam się, kiedy zejdzie do 10%, nie bój się, że ukradnę ci bossa.
Varek uniósł brew, zastanawiając się, czy jego wcześniejsze trafienie jednym strzałem nie onieśmieliło zabójcy. Czyżby ten gracz ustępował?
Ale Varek nie rozwodził się nad tym. Dopóki zabójca ściągał na siebie agresję bossa, walka pozostawała pod kontrolą.
Ciało Ostateczne miało ograniczony czas trwania. Chociaż Varek nie był pewien, jak długo utrzymywało się ono u Łasicy o Żółtym Futrze, wiedział, że nie mogło być przesadnie przepakowane jak na bossa z Osady Nowicjuszy.
Po ataku z zaskoczenia Umbra-Sundera, Łasica o Żółtym Futrze zaryczała z wściekłości i odwróciła się, by uderzyć go łapą.
Wydawało się, że Umbra-Sunder to przewidział. Odchylił się do tyłu w samą porę, by ledwie uniknąć ostrego pazura.
Następnie zdołał nawet przejechać sztyletem po nadgarstku potwora.
-121
Te obrażenia były znacznie niższe i nie wywołały efektu krwawienia.
Varek wykorzystał tę okazję, uwalniając swoje strzały.
Trzy strzały na sekundę!
Każda ze strzał zadawała potężne obrażenia, wszystkie uderzały prosto w słaby punkt stworzenia z tyłu głowy.
– Niech to szlag! – zaryczała Łasica o Żółtym Futrze.
W następnej chwili z jej ciała wybuchło upiorne światło.
A potem...
Łasica o Żółtym Futrze zniknęła sprzed oczu Vareka.
Na jej miejscu stała zachwycająca kobieta otulona w półprzezroczystą suknię, z pełną gracji sylwetką, o długich, smukłych nogach i jasnej skórze.
Każde jej spojrzenie i uśmiech niosły ze sobą niemal hipnotyczny urok. Przywołała Vareka palcem.
– Panie, chodź się ze mną pobawić!
















