Cillian:
– O czym rozmawialiście? – zapytała Giselle, gdy tylko do niej podszedłem. Nie byłem ślepy ani głupi; oboje z Evangeline wiedzieliśmy, że nas obserwuje, ale wcale mi się to nie podobało. Właściwie byłem wdzięczny, że ograniczyła się tylko do obserwacji. Choć jej wzrok przyciągał więcej uwagi, niż byśmy chcieli. Wszyscy wokół nas obserwowali, czekając na to, co powie lub zrobi, co było dla
















