Cillian:
— O co ci właściwie chodzi? — zapytałem Giselle, widząc, jak unika mojego wzroku. Zacisnęła pięści i widziałem, że jej ręce drżą. Fakt, że zachowywała się w ten sposób, wcale mi się nie podobał. — I nie mów mi, że o nic. Znam cię i widziałem, jak patrzyłaś na Evangeline.
— W takim razie powinieneś wiedzieć lepiej, niż pytać — ucięła. Uniosłem brew, udając greka. Spodziewałem się tego po n
















