Evangeline:
– Czy to był właściwy sposób zachowania wobec tatusia? – zapytałam Seraphinę, patrząc córce prosto w oczy. Spuściła wzrok na kolana, unikając mojego spojrzenia, a ja poczułam skurcz w piersi.
– Tatuś nie kocha mnie tak jak ty. Nic ze mną nie robi…
– No, no, co ty opowiadasz? – przerwałam jej. Wiedziałam, że prędzej czy później dojdzie do takiej rozmowy. Kiedy ja sprawowałam opiekę, pot
















