Cillian:
– Co ty tutaj robisz? – zapytała Evangeline, śmiejąc się na mój widok, gdy stałem przed jej drzwiami z bukietem kwiatów.
Uśmiechnąłem się szelmowsko i wręczyłem jej kwiaty, po czym wszedłem do domu. Seraphina, która właśnie wróciła ze szkoły, podbiegła do mnie z radosnym uśmiechem. Nie sposób było nie czuć dumy z mojego aniołka. Ta mała dziewczynka była najlepsza w klasie.
– Przyszedłem s
















