Julian:
— Co ty tutaj robisz, Giselle? — zapytałem, mrużąc brwi z konsternacją, gdy kobieta weszła do mojego baru z drinkiem w dłoni.
Malinka na jej szyi mówiła mi jasno, że z kimś sypia, i choć nie wiedziałem z kim, wiedziałem też, że zupełnie mnie to nie obchodzi.
— Jesteś na mnie zły — stwierdziła, a ja zaśmiałem się pod nosem i wywróciłem oczami.
— Ciekawe dlaczego — odparłem chłodno. Jej wzro
















