Giselle:
– Rzuciłam przynętę, teraz to od Cilliana zależy, czy ją połknie – powiedziałam, patrząc na brata, który uniósł brwi z rozbawieniem, wyraźnie pod wrażeniem moich działań. Ten człowiek nie miał pojęcia, do czego jestem zdolna, by osiągnąć to, czego pragnę. Do diabła, byłam gotowa patrzeć, jak on i Evangeline niszczą się nawzajem od środka, a tego on nie rozumiał.
Skoro to ja miałam ponosić
















