Evangeline:
— Są piękne, Julianie. Dziękuję! — powiedziałam, patrząc, jak kładzie róże obok mnie na szafce nocnej.
— Cieszę się, że ci się podobają — odparł, uśmiechając się do mnie.
Mężczyzna uśmiechnął się i spojrzał na sekundę na Cilliana, po czym wyciągnął do niego rękę.
Cillian zamarł na chwilę, mierząc wzrokiem jego dłoń, zanim podał swoją. Mężczyźni uścisnęli sobie ręce, ale czułam, że są n
















