Evangeline:
— Nie musiałeś tego robić, Cillian — powiedziałam, rzucając mu groźne spojrzenie, gdy prowadził nas do restauracji. Odmówił powrotu moim samochodem, twierdząc, że odwiezie nas pod szkołę, kiedy skończymy, co irytowało mnie bardziej niż cokolwiek innego, zwłaszcza że po wczorajszej nocy nie byłam gotowa na bycie z nim sam na sam. — Możemy odbyć tę rozmowę, kiedy nie będzie z nami Seraph
















