Evangeline:
Usłyszałam pukanie do drzwi, co kompletnie mnie zaskoczyło.
Wstałam z podłogi, gdzie siedziałam z córką, i spochmurniałam, widząc w progu Cilliana. Tym razem spojrzałam na Seraphinę, wiedząc, że jest z nią niania, i skinęłam kobiecie głową, by pilnowała małej, po czym wyszłam na klatkę, zamykając za sobą drzwi.
– Co ty tu do diabła robisz? – warknęłam na niego. – Wczoraj odpuściłam, al
















