Cillian:
Giselle piorunowała mnie wzrokiem, pokazując mi zdjęcie i myśląc, że to będzie jej ostateczny as w rękawie. Muszę przyznać, nawet przed samym sobą, że fakt, iż wierzyła, że może mi grozić, był niemal zabawny. Ta kobieta była szalona i żyła w ułudzie, ale wiedziałem, że tylko ja jestem w stanie przywołać ją do porządku.
Zarówno mój prawnik, jak i księgowy wymienili spojrzenia, zauważając,
















